RSS
 

Archiwum - Październik, 2014

Naprawa(dalszy ciąg książki pt. „Wypadek”)

13 paź

„Napraw”

Pośród wszystkiego co nas otacza,
gdzie złe opinia brutalnie oznacza,
ludzkie obmowy nam głowę zawracają,
niestety często na złą drogę wprowadzają…

Kiedy coś się złego wydarzy,
los niestety smutkiem obdarzy,
zawsze wstań i próbuj do skutku,
napraw i miej do siebie trochę szacunku…
Samochód brata,przód wgnieciony,błotniki zgniecione,drzwi pasażera dostały… Drugi dostał w
bok,jednak jak było postanowione,pójdzie do kasacji.Brat wyceniając swoje auto,cóż również
stwierdził „z tej mąki chleba nie będzie…” Jednak ja zdecydowałem,dowiem się co można i
czy możliwe jest by to auto dostać spowrotem na świetność z jakiego było znane.Chciałem go
odbudować…

Pierwsze i co ważne udało się naprawić znak,pokryłem szkody,no i przyszedł czas na auto,
trzeba działać pomyślałem i nie ma co zwalniać.Byłem u znajomego,który zajmuje się blacharką,
powiedział,no ładnie go załatwiłeś… Spytałem czy na dobre.Powiedział mi jeśli tylko blachy,
to sprawa jest prosta,w tym modelu idzie je dosłownie przekręcić,oczywiście jest dawany
odpowiedni klej,jednak jak rama dostała,silnik,progi… To lepiej dać sobie spokój.Więc już
przygaszony zostałem uniesiony na wieść,że nie ma tragedii,chłodnica zniszczona,silnik cały,
lewa podłużnica,troszkę ugięta,ale da się wyprostować,da się zrobić,jednak lepiej było by,
abyś dostał blachy w tym samym kolorze,patrz na skupach złomu,coś na pewno się znajdzie.Może
i czarne blachy.Najwyżej będą inne i by był ten sam kolor to lakiernik,jednak może te koszty
da się pominąć.No cóż no to w drogę…

Znalazłem zielone i białe… Ech.. No i cóż,będzie kolorowy narazie… Jednak szczęście się
uśmiechnęło,okazało się,że jest okazja,więc bez wahania wybrałem się do Młyna.Trochę się jechało,
ale było warto.Wszystko co było wziąłem na szczęście,dużo nie zapłaciłem.

Droga do domu…jadę i nie wiem,szybko wsiadłem za kółko,ale myśli wróciły,skręcałem w lewo,
kierunek i lusterko… szczęście,że w nie patrzę dzięki temu uniknąłem tak wiele wypadków.
Tak było i tym razem,różnica była taka,że od razu przypomniał mi się dzień,w którym popełniłem
błąd…Tak do dziś dnia… Kiedy robi się gorąco,są sytuacje,w których dzieją różne niespodziane
zdarzenia,jest we ten dzień…Trzeba się starać…

Wieczór.Jestem w domu i zdejmuję wszystkie elementy do garażu,pokazałem bratu i uwierzył,że
faktycznie może uda się samochód naprawić.Jednak to potrwa…

Nowe auto.Dołożyłem się do samochodu,który kupł mój brat.W końcu to było konieczne,gdyż musi
mieć czym jeździć do pracy i w ogóle.Przeliczyłem pieniądze i wyszło,że starczy na naprawę…
Jednak studia będzie trzeba przełożyć,gdyż nie będzie finansów na ten cel…

Wchodze na internet,skrzynka odbiorcza,fb i wiadomość od Hani:

Hejka,tak trzymaj,będzie co raz lepiej.Zobaczysz. Jeszcze cztery dni i wracam.Opowiem Ci,
czas mojego pobytu,wezmę zdjęcia i porozmawiamy :-) Pozdrawiam.

Ucieszyłem się niezmiernie na wiadomość,dzięki niej mam ogromne wsparcie,odkąd ją poznałem
nie wiem tak do końca,lecz zawsze mogę liczyć na pomoc,odkąd nachodzą mnie demony przeszłości,
zostają pokonane,gdyż broń ich samotność nie może działać na człowieka,który ma tak silne
wsparcie,że naprawdę to czuje,dzięki Hani tak właśnie jest.Mówię różnie nie raz,jednak wiem
tak naprawdę,że nie jestem sam.Dziękuję…

Piszę wiadomość…

Nie mogę się doczekać :-) Jak czas mija ? Pozdrawiam :-)

*Prawa autorskie zastrzeżone

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii książka