RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2014

Wsparcie i zgoda

16 wrz

Ciąg dalszy książki…

 

„Wsparcie i zgoda”

Wszystko w zgodzie powinno żyć,
wtedy pewnie łatwiej być,
lepiej się wszystko układa,
nawet gdy coś się rozpada…

Nie raz ludzie kłócą się i nie pomagają,
wszystko się kumuluje i napięcia wzmacniają,
dlaczego się tak dzieje,
wszystko nie raz chwieje…

Jestem na fb.Przychodzi do mnie wiadomość,było to dzień po zdarzeniu,gdzie mój kolega,
pisze słowa,straszne to w zasadzie była 3.00 nad ranem,byłam w Krakowie,urlop,stwierdziłam
odwiedzę moich chrzestnych.Po przyjeździe uruchomiłam laptopa,no i fb…

„Cześc,co słychać ? Udała się podróż.Mam nadzieję,że tak i wszystko jest dobrze.Jej nie wiem
co powiedzieć,wiesz jechałem na tę galę i miałem wypadek,nie mogę spać,tak źle się czuje…
Jechałem i samochód zwalniał,i jadąc po prostu podeszłem do wyprzedzania i On skręcił i
zostałem uderzony,wcinąłem hamulec,próbowałem skontrować,jednak przebite koło i znosiło mnie
uderzyłem najpierw w znak potem wpadłem do rowu i na drzewie się zatrzymałem.Kurcze myślałem,
że nie ma kierunku,pewnie miał,myślę nad tym,tak czy tak moja wina,bo mogłem pomyśleć,
kretyn byłem spóźniony troszkę,ale jechałem normalnie,taki nie jestem jak wiesz,jednak taki
miałem mętlik,za bardzo byłem myślami tam(na gali) a nie tu(za kółkiem).Tyle razy ktoś na
mnie jakby polował i unikałem wypadków,teraz sam spowodowałem… Czuję się jak dno,mogłem
zabić cztery osoby,wystarczyłoby abym skręcił troszkę później…Nic się nie stało nikomu…
To jedyna i najważniejsza wieść…

Kim ja jestem ? Głąbem co się oszukuje,to określenie
jakie mi pasuje…Nie da się ukryć,tak jest nic inaczej,nie potrafię nawet prostej matematyki,
godzinami muszę siedzieć,żeby dostać głupia dwóję,z wielką łaską w dodatku…

Przesłość… te wyzwiska… ech. To wszystko kłamstwo raczej,że trzeba walczyć i co na końcu
z tego… Wszyscy już mi dali odpowiednie tytuły „inteligent” ; „bezmózg” ; „zabójca”
to słyszałem wśród ciekawskiego tłumu…” Może powinno być zadzwonione po policje,dostałbym,
za samochód za znak i mi to prawo jazdy by zabrali i do widzenia…Dogadliśmy się…
Naprawię szkody,tyle… Znajomi zabrali rozbite auta… Boże,pomyśleć,że chciałaś ze mną jechać,
całe szczęście przekonałem Cię do tego byś jechała do Krakowa.Teraz nie wiem czy wsiądę
jeszcze za kierownicę,nie wiem… Rozpisałem się,ech…przepraszam,zawracam głowę,życzę
wszystkiego dobrego,udanego wypoczynku.”

Przeraziłam się,znam go to dobry człowiek,bardzo uczciwy,tak załamany jak nigdy,tyle złego
go spotkało i się podniósł,wbrew wszystkich zdań „Ty szkoła średnia !?” ; „Taki gamoń,
gdzie się pchasz” i nawet Ci niby bliscy go krzyżowali a On dalej wbrew wszystkiemu.Dlaczego
tacy jesteśmy,wystawiamy poglądy,oceniamy,kłócimy się,obgadujemy,podkładamy sobie nogi i to
wszystko,tak często myślę,nie ma zrozumienia,wysłuchania,czasem ustąpienia,żeby się zgodzić…
Nic.Te przemyślenia mi daje Miłosz.On zawsze stara sie jak może i przyjął by najwyższy wymiar
kary jak coś,bezintesowność… Mam nadzieję,że teraz też się podniesie,bo nie zasługuje na
to…

3.10 nad ranem piszę…

Cześć Miłosz,przede wszystkim głowa do góry.Nie pisz i nie mów,że zawracasz głowę,musze z
Tobą porozmawiać jak przyjadę.Koniecznie.Najlepszym się zdarza.Wiem,że żałujesz,jednak patrz,
że ludzie,z którymi się zderzyłeś jednak,wyszli trochę z pomocną dłonią,nikomu nic się nie
stało i możesz dziękowac Bogu.Wyciągnij wnioski i zobaczysz będziesz jeszcze jeździł i
bardziej doceniał,że masz prawko !!! Będzie dobrze,pamiętaj,że potrafisz w końcu kto osiągnął
tyle z niczego,gdzie tylu popełnia stacza poniżej norm,schodzi na złe ścieżki i w ogóle.
Niech Ci się nic nie kumuluje.Bo zobaczysz,będzie dobrze.Przyjadę szybciej i pogadamy ok?
Trzymaj się,połóż się i śpij,jest niedziela,odpoczywaj.

3.40 z głową opuszczony,słysze sygnał wiadomości…

Czytam wiadomość od mojej przyjaciółki,jakbym poczuł ulgę,bo w sumie będę potrafił wszystko
naprawić,stracę oszczędności na studia,jednak to się da.Musze tak myśleć i tak działać.

Piszę wiadomość…

4.32 Hej,zostań i wypoczywaj,nie martw się,nic sobie nie zrobię,musze przynajmniej szkody
naprawić a to potrwa,po prostu muszę działać,pogadamy jak wrócisz.Cieszę się,że
akurat byłaś na internecie,potrzebowałem Twoich słów,pomyślę co i jak,pogadam ze wszystkimi.
Muszę się jeszcze w sprawie gali wytłumaczyć,pamiętasz miałem wystąpienie.Do następnego razu,
trzymaj się,cześć :-)

Następny dzień.

13.00 Musze zobaczyć wiadomości – pomyślałam,więc szybko i ulżyło mi.Widze,że już lepiej.

Pisze wiadomość…

Hejka,tak trzymaj,będzie co raz lepiej.Zobaczysz. Jeszcze cztery dni i wracam.Opowiem Ci,
czas mojego pobytu,wezmę zdjęcia i porozmawiamy :-) Pozdrawiam.

(Rozmowa Hani z Miłoszem)

* Prawa autorskie zastrzeżone

 

„Wypadek” książka,którą tworzę…

08 wrz

Witam,tak jak wspomniałem będę od dziś wrzucał każdą część mojej książki pt. „Wypadek” oparta jest na prawdziwych wydarzeniach.Wszystko działo się w jednym miesiącu.Aż nie do wiary,że tak było,jednak było.Co powiem to,że trzeba wyciągać wnioski i jeszcze faktycznie to spełniać.Bez dwóch zdań.

Czas zacząć…

„Wypadek”

Przebieg zdarzeń,
wiele straconych szans oraz marzeń…
Życie można łatwo stracić,
pomyślmy by płomienia zbyt szybko nie zagasić…

Historia oparta na autentycznych faktach.

* Prawa autorskie zastrzeżone

Wszystko stało się w ciągu jednego miesiąca,jadę pewnego dnia na wielkie wydarzenie,otóż
odbyła się gala,gdzie nagrodzono uczestników „Powiatowego Konkursu Wiedzy o XX-leciu
międzywojennym” wiedziałem,że dobrze mi poszło i pojechałem…

Godzina 3.00 ;jadę na godzinę 3.30 trasa 20 km od miejsca zamieszkania,brat mówi zatankuj
auto,więc potwierdziłem.Kurde zapomiałem dokumentów no i zaczęło się,nie mogę ich znaleźć…

Szukam…

3.14 odnalazłem… Chryste,wszędzie szukam i znalazły się w miejscu gdzie zawsze je kładę,
no cóż czemu nie widziałem !? Szybko,szybko,jej jeszcze tankować,gorąca krew…

Ale mówię nie,nie mam zamiaru jechać jak dzikus. I nie jechałem,jednak myślałem co teraz,
moje wystąpienie 3.40 jej,co mówić i jadę.I nagle jedzie przede mną samochód,zwalnia,słońce
świeciło ale co z tego,zwalniał… a ja 80 na zegarze,kierunek,zmiana pasu,manewr wyprzedzania
i huk,zrzuca mnie błyskawicznie w bok,to odbicie było,myślę hamulec i próba kontry,znosi w lewo,
znak,rów,drzewo… i zgon… Zgon taki,że przeżyłem szok i to duży,myśl dziwna,nie miał
kierunku,otwieram drzwi,nie idzie,drugie,również nic.Samochód leżał skosem,gdzie strona
kierowcy była zaparta ziemią,no to pasażera miejsce zapatrte przez ścianę rowu…
Uczucie dziwne,uwięziony.Aha no tak… wiecie wyłączyłem zapłon odrazu po zatrzymaniu,co za
myśl,faktycznie dobra.Wracam do faktu.Patrzę i szyba otwieram wychodzę.Teraz tak rozpisałem
się a wiecie,że to wszystko działo się w kilku sekundach.Dochodzi do konfrontacji,coś Ty
zrobił,a ja gdzie miałeś kierunek.Byłem sam.Ich czterech i przyszłem do faktu na tyle,
mogłem zabić wszystkich.Gdyby skręcał,bo okazało się,że skręcał w lewo,twierdził,że miał
kierunek,nie wiem,jednak co z tego…

Przecież on zwalniał… Gdzie miałem rozum. Co by było gdyby skręcił sekunde później…
co by było,gdybym jechał jak dzikus… Wiecie co mogłem zrobić,coś czego bym sobie nie
wybaczył… Siebie to siebie mój grzech jednak gdyby mój grzech byłby większy ? Wynosiłby
zabicie czterech osób ? Co by było gdybym na przykład zabił cztery osoby a sam przeżył…

No nie… Co się stało ? Tyle razy sam unikałem,błędów innych i teraz sam go popełniłem,
myślałem,że nie zrobię nic złego jadąc samochodem,stało się inaczej…

„Jak bardzo żałuję,cieszę się,że nikomu się nic nie stało… Udało się naprawić szkody.
Wierzę i dziękuję Ci Panie Boże za drugą szansę… Dziękuję…”

(Miłosz)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii blog, książka, marzenia, wiersze, życie